Ksionszka Hifa?
wtorek, 26 sierpnia 2014
Rozdział 1
– Coś się ruszyło – pomyślał Darius wypuszczając strzałę. Nagle to co wziął za zwykłego królika zaskrzeczało okropnie i podskoczyło na wysokość oczu, oraz odbiło się od drzewa a następnie uciekło w las. – Cholera. Jestem w pieprzonej puszczy pełnej bestii a nie umiem nawet upolować czegoś na obiad. Dobrze że przynajmniej we wnyki złapało się to coś wyglądające jak sarna.
– Aaaaargh – usłyszał krzyk z oddali.
– Pewnie któryś z tych idiotów odrąbał sobie palec, albo coś takiego. – Tymczasem usłyszał także krzyki w jakimś dziwnym gardłowym języku. – Gargggg Abgh dul! – Upuścił martwe zwierze. – Nie, nie, nie, to nie możliwe. Nie po to przebyłem cały jebany świat licząc na dobrą kasę po wykonaniu zadania, by teraz coś ich zabiło – pomyślał biegnąc w stronę obozu.
To co zobaczył po wbiegnięciu na polanę na której rozbili obóz zmroziło mu krew w żyłach. Większość drwali w obozie została zamordowana, a pozostali starali się ocalić życia ucieczką, lub próbą zabicia
tych wielkich 2 metrowych potworów o pomarańczowym lub ciemnozielonej skórze i ogromnym uzębieniem wystającym z ust. Stworzenia uzbrojone były w topory lub buławy z nieznanego Dariusowi materiału.
Chciał uciekać, lecz kończyny odmówiły mu posłuszeństwa, a nogi załamały się pod ciężarem własnego ciała – Uciekaj, uciekaj, uciekaj, UCIEKAJ GŁUPCZE! – Starał się zmusić do jakiegokolwiek ruchu lecz strach go całkowicie sparaliżował.
Któraś z bestii już biegła do niego z maczugą przygotowaną do zadania śmiertelnego ciosu, kiedy z krzaków po drugiej stronie obozu zaczęły wylatywać dziwne lodowe pociski. Pierwszy z nich przebił czaszkę potwora który zamierzał zabić Dariusa. Reszta pocisków masakrowała wszystkie pozostałe istoty na różne sposoby.
– C… Co? Co to jest? Co tu się dzieje? Miałem tylko polować, a nie uczestniczyć w jakichś dziwnych walkach z… Z czym? – Te bestie nie były żadną znaną mu rasą dość inteligentną, by zszyć te kilka skór i futer i je założyć, albo wytopić metal z którego została wykonana ich broń. Nagle go olśniło. Stwory z legend. Potężni, barbarzyńscy, nie znający litości Orkowie.
Wtem z krzaków wyszedł cień, a w głowie Dariusa rozległ się głos. – Zgadłeś. Orkowie.
– Czy… Czym… Czym jesteś?
– Nieważne – odpowiedział głos brzmiący jak echo. – Ważne jest to kim oni są i po co przyszli. Na razie wiedz tylko, że Orkowie na południu zjednoczyli się pod przywództwem jednego osobnika, zaś ty musisz poinformować o tym władcy elfów i przekazać mu wiadomość, którą dostaniesz.
– Co? Czekaj! Jaką wiadomość? Czekaj! – pomyślał osuwając się w nicość.
Następną rzeczą jaką widział była już tylko szczelina we wzgórzu, dogasające ognisko, wiadomość leżąca na półeczce ze zwierzęcych kości i dym oraz płomienie unoszące się z jego rąk.
A kuc dobra rada Squ i tak pomógł we wszystkim... Thanks Squ...
A to że ta strona tu w ogóle jest to wina Squ...Wszelakie wkurwy że zabrałem wam jakąś minutę życia na przeczytanie tego to do niej...
Co mam tutaj napisać? Jakiś Prolog? Damn....No dobra jakiś prolog....To brzmi jak plan...No a więęęęc...
Dominia to świat 7 królestw :-Elfów mieszkających na pustyni, potężnych magów i naukowców,
-Krasnoludów żyjących w górach,
-Topielców z bagien, podzielonych na wiele prymitywnych plemion,
-Półludzi wypędzonych z północy, zamieszkujących Puszczę Varthaleen i Wyżynę Kax,
-Ludzi z równin, uprawiających pola,
-Ludzi mieszkających w mieście na jeziorze zajmujących się dostarczaniem drewna i ryb dla północy.
Wszystkie rasy przez wiele stuleci żyły w wojnach, kruchych pokojach, sojuszach lub odcinały się od reszty świata, i najpewniej żyły by tak dalej lecz z południa przybyła nowa zagrażająca światu siła.
Okowie, przez całe swe istnienie podzieleni na plemiona próbujące zwalczyć siebie nawzajem zostali zjednoczeni przez jednego przywódcę.Char-gna-rechaad został przywódcą Tysięcy morderczych rządnych krwi i nowych ziem bestii.
Ckliwy, zjechany i stary scenariusz? W 100% ale mam nadzieje że główny bohater wyjdzie mi lepiej...Albo nawet tego nie skończę i przestanę pisać bo będzie tak gówniane.
Warto czekać na kolejnego posta? Nie wiem, sami stwierdźcie. Bye :P
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)