Co mam tutaj napisać? Jakiś Prolog? Damn....No dobra jakiś prolog....To brzmi jak plan...No a więęęęc...
Dominia to świat 7 królestw :-Elfów mieszkających na pustyni, potężnych magów i naukowców,
-Krasnoludów żyjących w górach,
-Topielców z bagien, podzielonych na wiele prymitywnych plemion,
-Półludzi wypędzonych z północy, zamieszkujących Puszczę Varthaleen i Wyżynę Kax,
-Ludzi z równin, uprawiających pola,
-Ludzi mieszkających w mieście na jeziorze zajmujących się dostarczaniem drewna i ryb dla północy.
Wszystkie rasy przez wiele stuleci żyły w wojnach, kruchych pokojach, sojuszach lub odcinały się od reszty świata, i najpewniej żyły by tak dalej lecz z południa przybyła nowa zagrażająca światu siła.
Okowie, przez całe swe istnienie podzieleni na plemiona próbujące zwalczyć siebie nawzajem zostali zjednoczeni przez jednego przywódcę.Char-gna-rechaad został przywódcą Tysięcy morderczych rządnych krwi i nowych ziem bestii.
Ckliwy, zjechany i stary scenariusz? W 100% ale mam nadzieje że główny bohater wyjdzie mi lepiej...Albo nawet tego nie skończę i przestanę pisać bo będzie tak gówniane.
Warto czekać na kolejnego posta? Nie wiem, sami stwierdźcie. Bye :P
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz